środa, 28 maja 2014

Rozdział I

-superkrótkie przedstawienie najważniejszych postaci-
Daga - główna bohaterka, nastolatka, blondynka
Maciek - seksowny przybysz
Ida - internetowa przyjaciółka Dagi

Rozdział I
Wzięłam głęboki oddech i włożyłam ostatnią książkę do torby. To dziś - pierwszy dzień w nowej szkole.
Dużo razy będę ją jeszcze zmieniać? To już czwarty... a może piąty raz? Kiedy w końcu znajdziemy swoje
miejsce do cholery?
Założyłam swój płaszcz i zamknęłam za sobą drzwi.
-Pospiesz się! - usłyszałam nerwowy głos taty z auta.
Otworzyłam drzwiczki i usiadłam na miękkim, czarnym fotelu. Gdy dotarliśmy na miejsce, pierwszą osobą jaką zauważyłam była moja internetowa przyjaciółka.
Ledwo postawiłam stopę na "nowej ziemi" a już mnie dostrzegła. Chyba naprawdę wyglądam identycznie jak na zdjęciach.
-Jejku kochanie! Mówiłaś, że będziesz chodzić do szóstki a nie do naszej szkoły!
Ale co mi tam, ta opcja bardziej mi się podoba! -ucieszyłam się, że jej głos jest tak samo radosny jak podczas rozmów na skype.
-Tak jakoś się złożyło... Mam nadzieję, że mi pomożesz, bo pewnie będę mylić sale przez następne 3 miesiące. - powiedziałam nerwowo przygryzając wargę.
-Nie ma sprawy! Wycieczkę możemy zacząć nawet teraz jeśli chcesz. -podniosła swój plecak z trawy i chwyciła mnie pod ramię.
Weszłyśmy przez wejście główne - wielkie, dębowe drzwi, co mnie trochę zdziwiło, bo większość szkolnych drzwi ma metaliczny połysk.
Moim oczom ukazały się piękne kolorowe szafki jak wyciągnięte z amerykańskich filmów i naprawdę dużo... LUDZI. Ej, no wiem, że ludzi w szkole to raczej jest dużo, ale tu?! To
wygląda jak na otwarciu nowej biedronki!
-Tu jest sala od fizyki, a tamte niebieskie drzwi to sekretariat -słowa Idy zaczęły wpadać jednym uchem a drugim wylatywać, bo dostrzegłam jego.
Kto to w ogóle jest? Wygląda tak... tajemniczo. Wysoki, blondyn, piękne oczy. Jest strasznie podobny do Luke'a... Ugh, pamiętaj! Nie zakochuj się w co drugim facecie!
A na pewno nie z wyglądu... co jeśli okaże się, że to niebywały skurwiel?

*to be continued*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz